2008 Subaru Outback VIN JF1BPELUA8G099072
Mapa uszkodzeń
Jeśli dla tego numeru VIN istnieją wpisy o uszkodzeniach, raport pokazuje uszkodzone strefyKradzież, zastawy i stan prawny
Sprawdzenia istotne przy rejestracji i odsprzedażyHistoria na osi czasu
Pokazujemy dane odczytane z numeru VIN. Zapisane wpisy, jeśli istnieją, znajdziesz w pełnym raporcie.Przebieg
Przebieg podany w ogłoszeniuRaport może zawierać wcześniejsze zdjęcia
Sprawdź przed zakupem
Cztery rzeczy, które warto sprawdzić w każdym używanym aucieDane techniczne: Subaru Outback
- VIN
- JF1BPELUA8G099072
- Marka
- Subaru
- Model
- Outback
- Rok
- 2008
- Nadwozie
- Estate
- Kolor
- yellow
- Paliwo
- Petrol
- Silnik
- 3 000 cm³
- Moc
- 245 hp
- Skrzynia biegów
- Automatic
- Napęd
- AWD
- Przebieg z ogłoszenia
- 255 000 km
- Stan uszkodzeń w ogłoszeniu
- Nieoznaczony jako uszkodzony
Pytania kupujących o Subaru Outback
Sprzedawca nie zaznaczył uszkodzeń. Czy mogę na tym polegać?
Tylko na tyle, na ile sprzedawca wie: naprawa u poprzedniego właściciela mogła mu umknąć. Wypadki i naprawy zapisane dla VIN JF1BPELUA8G099072, jeśli są, znajdziesz w pełnym raporcie.
Czy przebieg 255 000 km z ogłoszenia jest prawdziwy?
To liczba podana przez sprzedawcę. Porównaj ją z odczytami z przeglądów i serwisów w pełnym raporcie: przebieg może tylko rosnąć, więc spadek wskazuje na cofnięty licznik.
Czy to auto jest sprowadzone?
Rejestracje za granicą rzadko trafiają do krajowych rejestrów. Jeśli auto było zarejestrowane w innych krajach, pełny raport je wymieni.
Kto sprzedaje raport i ile on kosztuje?
Niezależny partner, wybierany automatycznie dla każdego numeru VIN przez nasz system na podstawie danych analitycznych. Partner pokazuje cenę przed płatnością; możemy otrzymać prowizję.
VIN JF1BPELUA8G099072: historia
Subaru Outback z 2008 roku to samochód, którego przeszłość najlepiej poznać, zanim dojdzie do umowy. Za zmianę przełożeń odpowiada automatyczna skrzynia biegów. Silnik ma pojemność 3 000 cm³ i rozwija 245 KM. Typ nadwozia: kombi, kolor lakieru: żółty.
Sprzedający podaje przebieg 255 000 km. Elektroniczny licznik można przestawić w kilka minut, a po takiej ingerencji nie zostaje żaden widoczny ślad. Warto poprosić o książkę serwisową i faktury, bo zapisane w nich kilometry łatwo porównać z tym, co dziś pokazuje licznik.
Historia pojazdu zaczyna się w fabryce i zawiera każde zdarzenie, które gdzieś zapisano: rejestrację, badanie techniczne, naprawę czy szkodę. Nie wszystko trafia do baz danych: naprawę w przydomowym warsztacie trudno odnaleźć, a wpis ze stacji kontroli pojazdów – znacznie łatwiej.
Przed zakupem używanego auta dobrze jest wiedzieć, co wydarzyło się z nim wcześniej. Czasem okazuje się, że samochód był zarejestrowany na firmę albo używany jako taksówka. Naprawa po wypadku bywa tak staranna, że bez sprawdzenia historii trudno ją wykryć. Auto obciążone zastawem albo nadal należące do firmy leasingowej może sprawić kłopot przy przeniesieniu własności. Wpis o kradzieży w rejestrach oznacza, że z transakcją trzeba się wstrzymać do czasu wyjaśnienia sprawy.
Silnik benzynowy powinien równo pracować na zimno i nie dymić, a szarpanie to sygnał do wizyty u mechanika. Warto zapytać o terminy wymiany oleju i rozrządu oraz poprosić o faktury za te prace. W samochodzie z automatyczną skrzynią biegów liczy się regularna wymiana oleju w skrzyni. W samochodzie z napędem na wszystkie koła każda z czterech opon powinna być tego samego typu i podobnie zużyta.
Według sprzedającego samochód nie ma uszkodzeń, a historia może pokazać, czy wcześniej zgłaszano jakieś szkody. Jeśli auto przeszło naprawę blacharską, dobrze jest zapytać, gdzie ją wykonano i czy zachowały się faktury.
VIN, czyli numer identyfikacyjny pojazdu, ma 17 znaków i jest nadawany jeszcze w fabryce. Tablice rejestracyjne mogą się zmieniać, ale VIN zostaje z autem na zawsze, więc to on łączy całą historię pojazdu. Przy oględzinach sprawdza się, czy wybity numer nie nosi śladów przebijania.
Raport z historii pojazdu pokazuje to, co zostało odnotowane w rejestrach: odczyty licznika, szkody, rejestracje i zgłoszenia kradzieży. Dokumenty mówią o przeszłości, a obecny stan techniczny da się ocenić dopiero na miejscu. Oględziny u mechanika, najlepiej na podnośniku i z miernikiem grubości lakieru, dopełniają obraz, który daje historia pojazdu.
Jeśli dane z ogłoszenia zgadzają się z historią pojazdu, kolejnym krokiem są oględziny.